Nikt mnie (dziś) nie lubi. Nikt nie odbiera moich telefonów, a co gorsza nikt nie oddzwania. Jak nie odbierają mogliby chociaż oddzwonić. Nie oddzwaniają. Żyje na świecie kosmitów. Na 20 prób umówienia się z kimś na spotkanie wyników pozytywnych 0. Dobrze, że mam siebie. Niech Was szlag






2 powody : widziałem nieodebrane od Ciebie, ale myślałem że to Kaczy mi chce pozawracać 4 litery a dziś mam kiepski fizycznie dzień i generalnie z nikim nie gadam, bo skrzeczę przez ból. A nie oddzwaniam też, bo minutki się wyciepały.
Usprawiedliwiony?
Usprawiedliwiony! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i nowego okresu (rozliczeniowego w abonamencie)