Stan na 31.01.2010r. godzina 9:52. Kolędowanie czas zacząć. Przynajmniej według moich sąsiadów. Dziwne, ponieważ nawet w święta nie słuchałam tylu kolęd co dzisiejszego poranka. Po pół godzinnym osłuchaniu kolęd czas na msze. Być może sąsiedzi modlą się o powrót żarówki w windzie. Niektórzy zaczynają już piec wielkanocnego kurczaka, a do nich dopiero dziś zajrzał Mikołaj. To pewnie przez te zaspy. Z niecierpliwością czekam na powrót lata.






U nas z pod podłogi co niedziele Radio Ma Ryja. Wspolczucia dla wspoldomownikow tego sluchacza bo jesli przez pól metra stropu słychać na tyle ze wiem o co się modlą to co dopiero przez ciensze ściany. Pan z wami drodzy sluchacze. I z duchem twoim ojcze prowadzący.
I pewnie nigdy się nie dowiem czy kos jest gluchy ze napierdala radio na cały regulator czy jest to może ostentacyjna manifestacja wiary i przynależności w poczuciu spelnionehgo coniedzielnego obowiązku.
I wybacz ojcze przygłuchym bo nie wiedza co czynią xD