Poranne zaskoczenie
13 lutego 2010 ( Zaszufladkowany do Bez kategorii | 2 komentarzy » )

Chciałam zrobić sobie poranną kawę… ale okazało się, że „kawa” leci już prosto z kranu (w dodatku cieplutka- wystarczy tyko podstawić kubek). Dziś co prawda nie było kolęd, ale znów mnie coś zaskoczyło. Ble… i fuj.

Spodobało Ci się? Podziel się / dodaj do:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Blip
  • Twitter
  • Blogger
  • Grono
  • LinkedIn
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • RSS

2 odpowiedzi do “Poranne zaskoczenie”

  1. kaczy pisze:

    Wspaniale… a planowałem iść się wykąpać :(

  2. Marta pisze:

    Od razu brązująca by ta kąpiel była :)

Dodaj odpowiedź