Perfekcyjna Pani domu
17 kwietnia 2010 ( Zaszufladkowany do Kulinarium | 10 komentarzy » )

Poważne gotowanie czas zacząć. Ciasta już piekę, kotlety smażę, zupy gotuję… przyszedł więc i czas na rosół. Ulubione (zaraz za przygotowywanymi przeze mnie „piersiami z kurczaka”) danie mojego Krzysztofa. Zdobyłam kurę, warzywa i przepis. Po krótkich i rzeczowych, telefonicznych konsultacjach z teściową postanowiłam sprawdzić się w nowej roli. W roli „rosołoprzygotowywacza”. Sądząc po pomrukiwaniach i mlaskaniu Krzysztofa – spełniłam się w tej roli znakomicie.

Efekt końcowy podziwiać można na powyższych obrazkach. Teraz czas na inne przepisy. Kolejne wyzwanie: „Kurczak w marchewce”. Trzymajcie kciuki – jak mi wyjdzie zjadliwy to się pochwalę.

Spodobało Ci się? Podziel się / dodaj do:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Blip
  • Twitter
  • Blogger
  • Grono
  • LinkedIn
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • RSS

10 odpowiedzi do “Perfekcyjna Pani domu”

  1. kaczy pisze:

    Sądząc po pomrukiwaniach i mlaskaniu Krzysztofa – spełniłam się w tej roli znakomicie.

    Potwierdzam – zjadłem dziś dwie „dokładki”. Rosół wyszedł perfekcyjnie smaczny – tak jak lubię :)

  2. zoska pisze:

    wygląda nieźle mam nadzieje kiedyś spróbować i potwierdzić, że smakuje tak dobrze jak wygląda, a nawet lepiej :D

  3. ida pisze:

    Zosiu: jak przyjedziesz do nas to na pewno Ci ugotuje :P

  4. Sylvvunia pisze:

    Gratuluje! Teraz możesz aplikować o „złotą chochlę” :) Serce i żołądek Kaczego zdobyty :)
    Pozdrawiam Was serdecznie!

  5. beata pisze:

    Nooooo……….. wygląda smakowicie :) gratuluje :)

  6. Piotruś Pan pisze:

    No, no – udobruchać kulinarnie Kaczego to nie lada wyczyn :) Gratuluję i mam nadzieję kiedyś zasmakować tych pysznych dań :)

  7. ida pisze:

    Muszę mu jeszcze zrobić tego kurczaczka w warzywkach, ale rzeczywiście udobruchać Kaczuszke to problem. W każdym bądź razie, mam nadzieje, że kiedyś też nas wreszcie odwiedzisz :P

  8. Piotruś Pan pisze:

    Wiesz jak to ze mną – wybieram się jak sójka za morze :D i wybrać się nie mogę – ale obiecuje że się zjawię :) jednak jeszcze w bliżej nieokreślonym terminie :)

  9. Marta pisze:

    Wyglada smakowicie :)

  10. mrowka pisze:

    A gdzie zielona pietruszka? Poza tym – bez zarzutu :D

Dodaj odpowiedź