Naleśniki z Elą i dżemem
2 maja 2010 ( Zaszufladkowany do Kulinarium | 6 komentarzy » )

Ela polecała nam ostatnio w komentarzach „Ozorki w sosie chrzanowym”, ale… ozorków nie było. Była za to sama Ela we własnej osobie, oraz… zrobione przez nią naleśniki. Jako, że blog staje się powoli nieco kulinarnym toteż – chwalimy się naszym kolejnym obiadem. Nie możecie spróbować, ale możecie wierzyć na słowo, że było pyszne. Dżemik z czarnej porzeczki, oczywiście nie jakiś tam „z paczki” lecz „prawdziwny” – robiony własnoręcznie przez mamę Eli.

Spodobało Ci się? Podziel się / dodaj do:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Blip
  • Twitter
  • Blogger
  • Grono
  • LinkedIn
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • RSS

6 odpowiedzi do “Naleśniki z Elą i dżemem”

  1. beata pisze:

    mniammmmmm… :)

  2. Marta pisze:

    mniaaaam :)

  3. kaczy pisze:

    Druga fota – genialna :)

  4. zosia pisze:

    mmm mniam mniam… tak Krzysiu jest mi okropnie wstyd :D do tego chce mi się naleśników :D … a czy ozory tez będą? ” nie jakiś tam “z paczki” lecz “prawdziwny” – robiony własnoręcznie przez mamę Eli”…

  5. Neo pisze:

    O Ela o Ela twoje ciało mnie onieśmiela :D

    P.S. Naleśniczkiem też bym nie pogardził ;)

  6. saboteur81 pisze:

    A z syropem klonowym? Też da radę? :) Albo z bitą smietaną i owocami :)

Dodaj odpowiedź